a nawet i cosplay zdążyłam skończyć
a najgorszy problem, to już będzie jakieś znośne wystylizowanie tej peruki... bo mi niezbyt to wychodzi, a jeszcze będę ją musiała zawieźć w warkoczu, bo szkoda jej, jest naprawdę sliczna (przynajmniej dla mnie)
no ale jak będzie, tak będzie, a konwent i tak będzie fajny^^
przede wszystkim, kto jedzie? ;3
i jeszcze teraz takie pytanie:
czy ktoś jedzie jutro bezpośrednio z Warszawy do Szczecina, tymi pociągami w nocy...? i jeśli tsak, to którym ?
bo wiecie, w grupie zawsze to raźniej, a mi z koleżanką raczej się niezbyt uśmiecha jak byśmy miały same jechać... (jakby co jeszcze nie zdecydowałyśmy którym jechać
a teraz właśnie piekę Undertakerowe ciasteczka ^^ to już w sumie robi się jakaś dziwna tradycja, to pieczenie ciastek przed konwentami xD''
więc jeśli wyjdą jakieś zjadalne, to jak ktoś będzie chętny, i się upomni, to dostanie
a teraz tak.
peruka jaka jest, taka jest, mi tam się podoba, chociaż włosów Undertakera zbytnio nie przypomina :/
link
a mój pokój podczas tworzenia cosplayu stanowi prawdziwe pole bitwy. przykłądem moje pianino, a to tylko część pokoju,i to mała >D
link
dobrze że nie widzicie mojej perkusji... xDDD''
i ostatnie, moje biurko - tego typu prace to akurat lubię, mimo że zazwyczaj kończą się rannymi na tym polu bitwy, ale czasem trzeba się pświęcić ^^'
link
nooo, i może takie zmałe zdjęcie...
tak, wiem, beznadzieja - robione telefonem, w sypialni rodziców, peruka w warkoczu, i jest ogólbnie bleeeeeeeh - ale widać mój ukochany kapelusz, z którym można zrobić dosłownie, co tylko się chcę xD
link










--
Wherever speed meets precision...
Forced induction=meh
nie ma sprawy
--
Wherever speed meets precision...
Forced induction=meh
:*
:*
byłaś świetna
Previous Page12345...Next Page